Pogoda popsuje wczasy nad morzem
Początek lipca to dla wielu Polaków miał być beztroskiego wypoczynku. Ten miesiąc kojarzy nam się m.in. z urlopami nad morzem. Tymczasem z najnowszej prognozy pogody, przekazanej m.in. przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wynika, że najbliższe godziny na północy kraju zostaną zdominowane przez nieprzyjemne warunki atmosferyczne.
- W dzień zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami. Okresami opady deszczu. Na południu lokalnie burze. Miejscami wysokość opadów do 15 mm, w rejonie Pomorza do 20 mm. Na wybrzeżu porywy wiatru do 75 km/h - to fragment z prognozy na wtorek, 7 lipca.
Co więcej - najbliższe dni na północy Polski będą chłodnawe. Do 10 lipca temperatury na Pomorzu mogą nie przekroczyć 20 stopni Celsjusza, więc o opalaniu na plaży nie ma mowy. Przeciwnie, spacerowicze powinni mieć przy sobie parasole, a nawet rozważyć wypoczynek w innych rejonach naszego kraju.
Prognoza na weekend: 12 lipca nastąpi przełom?
Pierwsza część naszego materiału nie była zbyt optymistyczna, więc postanowiliśmy poszukać pogodowego przełomu. Optymistyczne przesłanki pojawiają się w prognozie na niedzielę, 12 lipca. Wówczas temperatury nad morzem podskoczą do 23-24 stopni Celsjusza, a deszcz najpewniej weźmie sobie urlop. Jeszcze cieplej będzie w centrum i na zachodzie kraju, gdzie termometry pokażą nawet 27 stopni. W połowie miesiąca letnie warunki znów przejmą inicjatywę, a blisko granicy z Niemcami jest szansa nawet na 30-stopniowy upał.
Model ECMWF, który służy Instytutowi Meteorologii i Gospodarki Wodnej do analizowania prognozy długoterminowej wskazuje, że druga połowa miesiąca będzie bardzo ciepła. Prognozowana średnia temperatura maksymalna w dniach 20 - 31 lipca to od 21 stopni na północy, do nawet 27 na Podkarpaciu. Jeżeli ten scenariusz wejdzie w życie, to będziemy się cieszyć piękniejszą wersją lata. Prognozy będziemy aktualizować w "Super Expressie".