Europa wstrzymała oddech. Spektakl na niebie już za nami – Słońce zniknęło, a tłumy patrzyły w górę

To był wieczór, który przejdzie do historii. Krótko po godz. 19:00 Słońce zaczęło powoli tracić swój kształt, jakby ktoś odgryzał kolejne fragmenty jego tarczy. Około godz. 20:00 zniknęło niemal całkowicie, ustępując miejsca ciemnej sylwetce Księżyca. Choć chwilę później zaczęło odzyskiwać swój blask, nie zdążyliśmy zobaczyć pełnego końca zjawiska – Słońce schowało się za horyzontem, pozostawiając po sobie tylko chłodny półmrok i westchnienia zachwyconych obserwatorów.

Tłumy od Bałtyku po Tatry. Cała Polska patrzyła w niebo

Plaże, górskie polany, miejskie bulwary, parkingi, balkony, a nawet dachy bloków – wszędzie tam pojawiali się ludzie z okularami obserwacyjnymi, folią słoneczną i telefonami skierowanymi w niebo. W wielu miejscach trudno było znaleźć wolny kawałek przestrzeni. Nadmorskie plaże wypełniły się jak w środku upalnego dnia, Miejskie place, parki i  bulwary zamieniły się w gigantyczne obserwatoria, a w górach turyści ustawiali się na szlakach, by zobaczyć jak Słońce znika za Księżycem na tle górskich szczytów.

Atmosfera była wyjątkowa – od ekscytacji, przez ciszę, aż po spontaniczne brawa, gdy tarcza Słońca została zasłonięta niemal w całości.

W Hiszpanii i na Islandii zapadła prawdziwa noc

Choć w Polsce mogliśmy podziwiać głębokie zaćmienie częściowe, prawdziwy spektakl rozegrał się w pasie całkowitości. W Hiszpanii – m.in. w León, Burgos, Saragossie, na Majorce i Ibizie – Słońce zniknęło w stu procentach. Na kilka minut dzień zamienił się w noc, a niebo rozświetliła jedynie delikatna korona słoneczna. W Islandii faza całkowita trwała ponad dwie minuty, a nagła ciemność spowiła krajobraz niczym zimowy zmierzch.

To właśnie tam zjawisko osiągnęło swoją pełną, najrzadszą formę – całkowite zaćmienie Słońca, które w Europie zdarza się raz na kilkadziesiąt lat.

Co właściwie widzieliśmy? Krótka lekcja astronomii

Zaćmienie Słońca to moment, w którym Księżyc w nowiu przechodzi dokładnie między Ziemią a Słońcem. Jeśli ich orbity ułożą się idealnie w jednej linii, Księżyc zasłania tarczę słoneczną całkowicie – wtedy mamy do czynienia z zaćmieniem całkowitym. Gdy linia jest nieco przesunięta, widzimy zaćmienie częściowe, takie jak to dzisiejsze w Polsce.

To niezwykle rzadkie ustawienie trzech ciał niebieskich sprawia, że zaćmienia od wieków budzą fascynację i są jednymi z najbardziej widowiskowych zjawisk astronomicznych.

Kiedy zobaczymy kolejne zaćmienia?

Dzisiejszy spektakl to dopiero początek wyjątkowej serii. Już 2 sierpnia 2027 roku czeka nas jedno z najdłuższych całkowitych zaćmień XXI wieku – aż 6 minut i 20 sekund ciemności. Rok później, 26 stycznia 2028 roku, zobaczymy obrączkowe zaćmienie Słońca, czyli słynny „pierścień ognia”.

A kolejne całkowite zaćmienie widoczne z Polski? Na to będziemy musieli poczekać ponad sto lat – aż do 2135 roku.

QUIZ: Układ Słoneczny. Ile wiesz o planetach?
Pytanie 1 z 15
Wenus obraca się w kierunku przeciwnym do większości planet
Niesamowity zachód słońca w Warszawie. Piorunujący widok z Pałacu Kultury

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki