Pogoda na jutro: Śnieg i marznący deszcz w nocy z 10 na 11 lutego
Zanim Polacy nacieszą się ociepleniem, trzeba będzie się zmierzyć z trudnymi warunkami, które zdominują noc z wtorku na środę. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej zapowiada:
- Miejscami, zwłaszcza na północnym wschodzie i północnym zachodzie, słabe opady deszczu ze śniegiem i śniegu, okresami także opady marznącego deszczu lub mżawki powodujące gołoledź. Słabe opady śniegu lub mżawki możliwe także w Bieszczadach.
- W północnej połowie kraju liczne silne zamglenia oraz mgły ograniczające widzialność do 200 m. Lokalnie mgły także w obniżeniach terenu na południu, ograniczające widzialność do 200 metrów.
- Temperatury minimalne od -7 stopni na Suwalszczyźnie, około -2 stopni na Pomorzu i w centrum do 1 stopnia Celsjusza na Dolnym Śląsku i Ziemi Lubuskiej
Środa z 10 stopniami na plusie. Ocieplenie w całym kraju
W środku tygodnia nie uświadczymy siarczystych mrozów. Wręcz przeciwnie, w wielu rejonach temperatury przekroczą 5 stopni Celsjusza. Nie oznacza to jednak, że szklanka na drogach, opady śniegu i marznącego deszczu opuszczą nasz kraj. IMGW podał wszystkie szczegóły.
- Na północnym zachodzie i północy opady deszczu ze śniegiem i śniegu, okresami przechodzące w opady marznącego deszczu lub mżawki powodujące gołoledź. Wieczorem słabe opady deszczu także miejscami na południowym zachodzie i południu. Na północnym zachodzie i zachodzie możliwe silne zamglenie lub mgła ograniczająca widzialność do 300 metrów - alarmują synoptycy w prognozie na 11 lutego.
Na południu i zachodzie kraju wiatr lokalnie dość silny i porywisty - na obszarach podgórskich Śląska i Małopolski z prędkością do 60 km/h. Co ciekawe, IMGW wspomina również o efekcie fenowym. - Temperatura maksymalna od 0 stopni na Suwalszczyźnie, około 3 w centrum do 7 na południu, a lokalnie w obszarze oddziaływania efektu fenowego 10 stopni Celsjusza - wyliczają eksperci z Instytutu.
Czym jest efekt fenowy?
Fen jest wiatrem nieokresowym, pojawiającym się we wszystkich górach na świecie. Feny są termodynamiczne, opadające wzdłuż zawietrznych stoków górskich. Bardzo często są to wiatry ciepłe, suche i porywiste, osiągające znaczne prędkości (nawet 50 m/s). - Opadające masy powietrza na stokach zawietrznych ogrzewają się zgodnie z gradientem suchoadiabatycznym, następuje więc samoczynne ogrzewanie i osuszanie się mas powietrza określane jako efekt fenowy - czytamy w serwisie Narodowego Centrum Nauki.