Pokazali nową prognozę pogody dla Polski
Początek tygodnia w prognozie pogody nie wyglądał optymistycznie. IMGW zapowiadał sporo deszczu, zwłaszcza na północy i północnym wschodzie kraju. Jeszcze gorzej prezentuje się analiza, dotycząca wtorku (9 czerwca 2026). - W ciągu dnia na krańcach wschodnich pogodnie. Na pozostałym obszarze zachmurzenie umiarkowane i duże - wylicza Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
- Postępujące z zachodu ku centrum przelotne opady deszczu i burze. W czasie burz suma opadów do około 20 mm, a w rejonie Śląska i Małopolski do 40 milimetrów - dodają synoptycy, wskazując konkretne regiony. Mało tego - na Pomorzu i w trakcie burz objawi się porywisty wiatr, który lokalnie może osiągać prędkość do 70 km/h.
Ciekawie wyglądają również prognozowane temperatury maksymalne. Na Podkarpaciu słupki rtęci mogą pokazać 29 stopni, a od tego już tylko mały kroczek do upałów. Fala gorąca (27 stopni i więcej) obejmie województwa:
- podkarpackie
- lubelskie
- małopolskie
- śląskie
- łódzkie
- mazowieckie
- świętokrzyskie
Załamanie pogody nadchodzi! Ochłodzenie w towarzystwie burz i deszczu
Na środę (10 czerwca 2026 r.) IMGW zapowiada pogodowy zwrot akcji. W całym kraju wyraźnie się ochłodzi - w centrum i na południu temperatury maksymalne nie przekroczą 16-17 stopni, a w najgorętszych regionach odnotujemy "tylko" 23 stopni. Najcieplejszym województwem ponownie będzie Podkarpacie. Tam też Instytut przewiduje burze i grad.
Według prognoz średnioterminowych, nieprzyjemna pogoda zostanie z nami do końca bieżącego tygodnia. Na przełom przyjdzie nam poczekać do połowy miesiąca, a dopiero początek kalendarzowego lata przyniesie kolejną falę gorąca. Wielbiciele upałów i leżakowania na plaży na razie muszą się uzbroić w cierpliwość.